Kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, poczułam tylko strach. Radość przyszła później, najpierw jednak był strach.
Po wielu kłopotach z zajściem w ciążę, gdy ukazały się na teście dwie magiczne kreski - było tylko przerażenie.
Nie myślałam, że tak to będzie wyglądać, że tak będę odczuwać tę wielką zmianę.
Kreseczki były niewyraźne, ale przecież były tam, dokładnie widziałam. Co prawda lekarz stwierdził, że nic nie widać, ale ja już wiedziałam, wiedziałam, że to właśnie nadszedł ten czas...
Pamiętajcie, każda ciąża jest inna. Pierwsze objawy u każdej kobiety mogą być inne. Do najczęstszych należą głownie: zawroty głowy, bóle mięśni, powiększenie piersi, wielkie zmęczenie. Oczywiście najważniejszym objawem jest brak miesiączki. W sytuacji , gdy miesiączki bywają nieregularne ten objaw wcale nie jest bardzo znaczący. W moim przypadku odczuwałam tylko zmęczenie i zaczął powiększać mi się biust. Przez pierwsze trzy miesiące nie wymiotowałam, miałam tylko delikatne mdłości. Bardzo dużo spałam. Wszyscy się dziwili, że przebieg jest taki delikatny, ale wiadomo - każda ciąża jest inna.
Mój lekarz na pierwszej wizycie (był to 10 dzień ciąży) powiedział, że póki co nic nie widać (nic dziwnego, skoro naprawdę nie było:). Żartobliwie stwierdził, że dziewczyny lecą do lekarza szybciutko, a on niestety nic nie może stwierdzić, trzeba czekać. Dlatego radze wam, mimo całej niepewności, radości i strachu (tak wiem, to jest wybuchowa mieszanka), którą odczuwacie nie idźcie do lekarza od razu, jak wam na teście wyjdą dwie kreski. Z USG nie można jeszcze stwierdzić, czy ciąża jest i czy rozwija się prawidłowo, czy jej nie ma, a test dał wynik błędny. Można to stwierdzić jedynie z badania poziomu hormonu HCG we krwi. Mnie takiego badania nie zaproponowano, lekarz stwierdził, że skoro wyszło z testu to trzeba czekać:). Wyznaczył następną wizytę za 3 tygodnie. Na tym badaniu można było już stwierdzić, że zarodek jest i jest on poprawnie osadzony w macicy.
Czekanie na tę wizytę strasznie się dłużyło, ale było warto. W końcu już za chwilę, już za momencik będziemy we trójkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo mi miło, że chcesz podzielić się ze mną i innymi Czytelnikami swoją opinią.